Przychodzi taki czas w rozwoju naszego dziecka, kiedy energia go rozpiera. Każdy chce w tym czasie, aby jego dziecko było bezpieczne, ale i zadowolone.
Dla mnie i dla mojej córki kojec to świetne rozwiązanie. Nie ma nic lepszego jak fikołki i podskoki w kojcu. Ja jestem pewna, że jest bezpieczna a ona świetnie się bawi.
Jeśli któryś z rodziców zastanawia się nad kupnem kojca, zdecydowanie polecam. Nie ma co się zastanawiać. Jeśli jednak dodatkowo zastanawiamy się jaki kojec dla dziecka będzie najlepszy, mogę powiedzieć kilka słów.
Z doświadczenia już wiem, że kojec powinien być jak największy, gdyż daje on większe możliwości zabawy. My obecnie mamy kojec, który tworzy się z łóżeczka turystycznego. Materac amortyzuje upadki, a boczne siatki, świetnie amortyzują upadki, wiele razy moja córka upadała z wielkim hukiem w kojcu, ale jedynie słychać było śmiech, a nie płacz. Kojec to bardzo bezpieczne miejsce. Dodatkowo kojec powinien być stabilny i wytrzymały by mógł z pewnością podporą dla naszego malca.
W dużej mierze moja córka nauczyła się chodzić w kojcu. Może to zaskakujące bo powierzchnia nie jest duża, ale dzięki temu że nie bolały ją upadki, chętnie wstawała, ćwiczyła równowagę i postawiła swoje pierwsze kroki właśnie w kojcu.