Czasem możemy spotkać się z sytuacją, że nasz przyszły szef daje nam do podpisania, aż dwa dokumenty. Pierwszym jest oczywiście umowa o pracę, a drugim umowa o zakazie konkurencji. Czemu służy ten drugi dokument? Co jest jego podstawą prawną, regulującą jego treść?
Co to za umowa?
Umowa o zakazie konkurencji to dokument, który pracodawca może (ale nie musi) przedstawić pracownikowi, w celu zapewnienia bezpieczeństwa danych o firmie, chronienia jej interesów przed działaniami niekorzystnymi dla niej. Umowa – zależnie od jej brzmienia – może dotyczyć osoby, która aktualnie jest zatrudniona i trwać, aż do końca albo wygaśnięcia umowy o pracę, albo obowiązywać również po zakończeniu współpracy. Czas, jak długo obowiązuje podpisany dokument, musi być jasno określony. Również konieczne jest określenie konsekwencji złamania umowy – inaczej dokument nie miałby zupełnie sensu, bo nie spełniałby swojego celu.
Skąd się wziął zakaz konkurencji?
Zakaz konkurencji został uregulowany w Kodeksie pracy w artykule 101. Mowa jest, między innymi, o tym, że każda osoba według tej ustawy mająca status pracownika, może być objęta tym zakazem. Również istnieje zapis, który głosi, że umowa musi być osobnym dokumentem od umowy o pracę. Nie muszą być one podpisane jednocześnie. Może zdarzyć się tak, że dopiero jakiś czas po rozpoczęciu pracy pracownik otrzyma umowę o zakazie konkurencji.
Co po zakończeniu pracy?
Jak już zostało napisane wcześniej – umowa o zakazie konkurencji może obowiązywać również po wygaśnięciu lub zakończeniu umowy o pracę. Uregulowane zostało też to, że odszkodowanie nie przechodzi na nowego pracodawcę, ale cały czas dotyczy starego. To ważne, ponieważ gdyby było elementem stosunku pracy, który podlega regulacji z 23. artykułu Kodeksu pracy, to pieniądze dostawałaby inna firma, niż to jest zapisane w umowie. W razie potrzeby, aby poprawnie sformułować dokument z zakazem konkurencji, warto skorzystać z pomocy prawnika. Kancelaria Radców Prawnych JWMS (https://jwms.pl/uslugi/umowy/) udziela wsparcia przy tworzeniu nowych umów. Będą one przejrzyste, ale i zgodne z wytycznymi Kodeksu pracy.

